Florencja - subiektywny przewodnik

Florencja - subiektywny przewodnik

W styczniu - kiedy szukaliśmy inspiracji na majówkę braliśmy pod uwagę kilka miast...
Między innymi Lizbona, o której już marzymy od jakiegoś czasu.

Jednak miłość do Włoch zwyciężyła i tym razem!
Florencję odwiedziliśmy już rok temu, podczas sierpniowych wakacji.
Spędziliśmy tam jeden dzień i zapragnęliśmy wrócić ponownie.

Z czym każdemu kojarzy się Florencja?
Michał Anioł, Leonardo Da Vinci - to jeszcze ze szkolnych czasów :-)

Florencja nazywana jest perłą Toskanii, położona nad rzeką Arno.
Wąskie uliczki, przepiękne zabytki, nadal czuć tutaj renesans - historia miesza się z nowoczesnością.
Punkty widokowe tworzą stolicę Toskanii bardzo atrakcyjnym miastem, które jest totalnym
MUST HAVE, jeśli planujesz odwiedzić Toskanię!

Nigdy nie korzystamy z mężem z przewodników - uwielbiamy odkrywać miasta na własną rękę,
dzięki temu odkrywamy piękne miejsca całkiem przypadkowo!
Tym razem spędziliśmy we Florencji cztery dni, kolejne dwa w Mediolanie i jeden dzień
w Cinque Terre.

Nasz hotel był w bliskim sąsiedztwie Placu Michała Anioła - z którego rozpościera się widok na całą Florencję. Wieczory i zachody słońca spędzaliśmy głównie tam.
Pizza na wynos i wino - we Włoszech nie potrzeba wiele do szczęścia!





Właśnie w tym mieście widziałam najpiękniejszy zachód słońca w całym moim życiu!
W kilka minut niebo stało się pomarańczowe, promienie słoneczne okryły całe miasto, odbijając się w rzece.

Pierwszego dnia ruszyliśmy w kierunku centrum, by zobaczyć po raz kolejny
Katedrę Santa Maria Del Fiore, która za każdym razem robi wielkie wrażenie.





Tuż obok Duomo znajduje się przepiękna caffe Don Nino, w której zjemy włoskie śniadanie i napijemy się pysznej kawy. Spędziliśmy tam kilka dłuższych chwil podziwiając piękną architekturę, delektując się kawą i planując którą część Florencji odkryjemy jako pierwszą :-)
Ta perspektywa nie ściągała uśmiechów z naszych twarz!





Spacerując uliczkami Florencji obserwowaliśmy codzienne życie Włochów.
Zatrzymywaliśmy się przy antykwariatach, gdzie półki utrzymywały stosy książek.
Poranną ciszę przerywały krzyki licealistów uczestniczących w lekcji wf-u, stary budynek przykuł moją uwagę.







Officina Profumo
Tutaj we Florencji pierwszy raz byliśmy w przepięknej aptece, która robi niesamowite wrażenie!
Nie znajdziecie jej w przewodnikach, a sama ukrywa się przy ulicy poza centrum miasta.
Piękne lady przepełnione drogimi kosmetykami, obrazy, naścienne malowidła i zdobione sufity.
To wszystko tworzy ponadczasowy klimat, a przechodząc przez kolejne pomieszczenia mamy wrażenie jakby czas się zatrzymał.
W środku znajduje się herbaciarnia, gdzie można usiąść, delektować się naparem herbaty w otoczeniu, które w ogóle nie pasuje do współczesnych czasów.
Ja w tym miejscu przepadłam, bardzo polecam!








Uwielbiamy zwiedzać Ogrody Botaniczne, akurat ten we Florencji był nam po drodze.
Maj jest idealnym miesiącem na zwiedzanie. Nie ma jeszcze upałów, także temperatury sprzyjają spacerowaniu. Turystów tez nie ma tylu co w czerwcu czy w lipcu.
Ogród Botaniczny, w którym byliśmy znajduje się przy Uniwersytecie, a wstęp to 3 euro za osobę.
Teren nie jest duży, jednak Nas to miejsce zachwyciło! Dwie szklarnie, mnóstwo tropikalnych roślin, przeróżne odmiany cytryn.
Jeśli uwielbiasz naturę, musisz tu zajrzeć!







W niedzielę rano wybraliśmy się na śniadanie do Gilli,
miejsca, które warto odwiedzić, jeśli szukasz inspiracji.
Wychodzimy z założenia, że odpuszczając sobie hotelowe śniadanie, zawsze znajdziemy lepsze gdzieś na mieście. Zwłaszcza we Włoszech!
Tutaj - podobnie jak we Francji śniadanie jest słodkie.
Czyli croissant, kawa i świeżo wyciskany sok z owoców.
W wielu caffe jest opcja zjedzenia śniadanie przy barze, lub w restauracji.
Opcja barowa jest dużo tańsza. Kawa to tylko 1,40 euro i croissant 1,20 euro.






Popołudniu poszliśmy na pyszne gelato do Venchi. Ceny mają tam podobne jak w innych lodziarniach, ale jakość, wybór i pięknie ubrana obsługa tworzą to miejsce niebywałym.
Jest to sieciówka, także jest do znalezienia w większości włoskich miast.




Ruszyliśmy dalej, spacerując wzdłuż rzeki minęliśmy trzy mosty.
Po długim spacerze odnaleźliśmy kościół, w którym są Msze św. po polsku.
Kościół Św. Łucji znajduje się przy pięknej wąskiej uliczce, nieopodal Placu Michała Anioła.




Następnie wybraliśmy się do Ogrodu Boboli, który znajduje się na wzgórzu.
Wejście jest darmowe w pierwsze Niedziele miesiąca, także udało nam się przez zupełny przypadek ;-)
Cena regularna to 10 euro.
Przy ogrodach znajduje się Palazzo Pitti (renesansowy Pałac), do którego również udało nam się wejść za darmo, gdyż została godzina do zamknięcia, a strażnik machnął ręką ;-)
W czerwcu 2013 cały obiekt został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Ze wzgórza widać całą panoramę miasta. Miejsce, które warto odwiedzić!









Mam nadzieję, że choć na chwilę przenieśliście się ze mną do pięknej Florencji, która nie bez przyczyny nazywana jest najpiękniejszym miastem Włoch.
Dajcie znać co Was urzekło we Florencji i co sami tam odkryliście!






Copyright © 2014 Alexandra Rusnak , Blogger